Niejedalne gatunki borowików

Borowik gładkotrzonowy to kolejny przedstawiciel grzybów niejadalnych, chociaż z wyglądu prezentuje się bardzo apetycznie. Jeżeli chodzi o środowisko występowania, to spotkać go można w lasach liściastych – najbardziej upodobał sobie towarzystwo dębów. W naszych rodzimych lasach spotkanie tego borowika należy do rzadkości. Jego kapelusz osiąga średnicę mieszczącą się w przedziale pomiędzy pięcioma centymetrami a piętnastoma. Jest on matowy. U młodych osobników posiada kolor ochrowożółty, który w miarę upływu czasu ciemnieje i nabiera ceglastego odcienia. Trzon z kolei liczy sobie na wysokość od czterech centymetrów do maksymalnie piętnastu, jego grubość z kolei dochodzić może do trzech i pół centymetra. Młode grzyby odznaczają się zgrubiałym kształtem trzonka, z wiekiem nabiera on cylindrycznej formy. Miąższ charakteryzuje się żółtym kolorem, ale po przełamaniu nabiera barwy błękitnej. W smaku jest dość łagodny, natomiast jeżeli chodzi o jego zapach, to nie jest on specjalnie wyrazisty.

Borowiki kojarzą się generalnie z bardzo smacznymi grzybami, jednakże nie wszystkie jego odmiany nadają się do jedzenia, czego znakomitym przykładem może być w tym miejscu borowik grubotrzonowy. Określany jest on również mianem borowika żółtoporowego. Spotkać go można na terenie całego naszego kraju ze wskazaniem na jego południową część. Upodobał sobie w szczególności lasy liściaste, a z iglastych świerczyny. Występuje w okresie letnim oraz jesiennym. Jeżeli chodzi o wygląd, można go pomylić z innymi borowikami, a mianowicie korzeniastym oraz z szatańskim. Zdaniem niektórych, jest to grzyb nie tyle, co niejadalny, ale nawet trujący, przy czym jego trujące właściwości oceniane są jako lekkie. Jego kapelusz osiąga średnicę liczącą od ośmiu centymetrów do maksymalnie piętnastu. Jest koloru labo szarooliwkowego, albo jasnobrązowego. Jego powierzchnia przypomina zamsz. Trzon tego grzyba jest dość gruby oraz mocny. Widoczna jest na nim delikatna siateczka. Grzyb odznacza się gorzkim smakiem.

Lima i mandarynka – znane nam cytrusy

Lima to jedna z bardziej znanych przedstawicielek roślin cytrusowych. Zaliczana jest do rodziny rutowatych. Doskonale znana jest pod kilkoma innymi nazwami, takimi jak dla przykładu limeta albo limonka. Jej ojczyzną jest kontynent azjatycki, a mówiąc precyzyjniej – jego południowo-wschodnia część. Może występować zarówno jako krzew, jak też i niezbyt duże drzewo. Na wysokość dorosły egzemplarz osiąga przeciętnie około pięciu metrów. Jego gałęzie są wyposażone w kolce – są one bardzo ostre. Liście posiadają delikatnie ząbkowane brzegi, natomiast na długość dorastają do około dziewięciu centymetrów. Efektem roztarcia ich w palcach jest bardzo przyjemny aromat. Owoce natomiast odznaczają się delikatnie jajowatym kształtem. Zarówno ich skórka, jak i miąższ odznaczają się charakterystyczną, intensywnie zieloną barwą. Miąższ w smaku jest aromatyczny, a także niesamowicie kwaśny, w związku z czym owoc jako taki do jedzenia się nie nadaje. Wykorzystywany jest natomiast jako dodatek choćby do napojów.

Mandarynka to doskonale wszystkim znana roślina cytrusowa. Jest ona przedstawicielką rodziny rutowatych. W stanie dzikim spotkać ją można na kontynencie azjatyckim. Generalnie rzecz biorąc, jej ojczyzną jest Azja Południowa. Może występować zarówno pod postacią krzewu, jak też i niezbyt dużego drzewa. Na wysokość osiąga przeciętnie około ośmiu metrów. Jej liście mają piękny, zielony kolor, a także są wyraźnie zaostrzone, jeśli chodzi o kształt. Owocem tej rośliny jest jagoda – potocznie nazywa się on mandarynką. Osiąga średnicę wynoszącą przeciętnie około siedmiu centymetrów. Posiada dość cienką skórkę, dzięki czemu nie ma najmniejszych problemów z obraniem go z niej. Mandarynki różnią się od siebie smakami – wszystko zależy od tego, na jaką dokładnie odmianę się trafi. A zatem jedne są bardzo słodkie, inne natomiast odznaczają się lekko kwaskowatym smakiem. W każdym przypadku wydzielają bardzo przyjemny aromat – ale tyczy się to jedynie hodowlanych odmian, te dzikie nie są bowiem smaczne.

Cytrusy, które spotykamy na codzień

Cytryna zwyczajna jest doskonale wszystkim znaną rośliną cytrusową. Jest ona przedstawicielką rodziny rutowatych. Jej ojczyzną są Chiny, jednakże obecnie nie występuje tam ani w dziki stanie, ani też nie jest w tym kraju hodowana. W jaki sposób roślina ta trafiła na kontynent europejski, tego nie wiadomo – bardzo często można się spotkać z informacjami, iż miało to miejsce w jedenastym stuleciu, a stało się to dzięki Arabom. Cytryna zwyczajna jest drzewem, które na wysokość osiąga przeciętnie około pięciu metrów, ale czasem zdarza się tak, że dorasta nawet do dziesięciu. Większość spośród jej odmian posiada na gałęziach kolce. Kwiaty tej rośliny są bardzo ładne, a ponadto niesamowicie przyjemnie pachną. Jej owocami są natomiast jagody, które w języku potocznym określa się mianem cytryn. Same jako takie do jedzenia się nie nadają, bo są kwaśne, ale znajdują zastosowanie w charakterze dodatków do różnych potraw i napojów – większość z nas nie potrafi sobie wyobrazić herbaty bez plasterka cytryny.

Grejpfrut to kolejny znany przedstawiciel cytrusów. Należy on do rodziny rutowatych i zaliczany jest przy okazji do grona roślin wiecznie zielonych. Jest to krzyżówka dwóch odmian pomarańczy, a mianowicie chińskiej oraz olbrzymiej. Na dzień dzisiejszy stan jest taki, że jest ona uprawiana w bardzo wielu miejscach na świecie – przede wszystkim w strefie podzwrotnikowej, albowiem właśnie tam występują ku temu najlepsze warunki klimatyczne. Z jednego hektara uzyskuje się około trzystu ton owoców. Grejpfrut jest drzewem. Przeciętnie osiąga wysokość wynoszącą około piętnastu metrów. Jego kwiaty charakteryzują się tym, że są duże, a koloru są białego. Owocem jest natomiast jagoda nazywana powszechnie po prostu grejpfrutem. Owoc jest dość duży i ma kulisty kształt. Jego miąższ jest słodko-kwaśny, wyczuwalna jest w nim też charakterystyczna gorycz. Dla niektórych osób owoc zjadliwy jest dopiero po uprzednim posłodzeniu go, nie mniej jednak wszystko zależy od tego, na jaką dokładnie odmianę się trafi.

Badanie symbiozy

5W laboratorium plechę porostu można rozdzielić na dwie części – grzyba i glon lub sinicę – które mogą oddzielnie egzystować. W takich sytuacjach strzęp­ki grzybów tworzą prostą strukturę, która nie jest podobna do tego, co obserwujemy w piesze poro­stu. Składniki porostu nie zawsze od razu są w sta­nie się zespolić, może być i tak, że formują one plechę porostu tylko w miejscach, gdzie warunki środowiskowe są bardzo niesprzyjające. Większość porostów występuje bowiem w miejscach mało zasobnych w substancje odżywcze i suchych, gdzie komórki ich komponentów grzybowych i glono­wych, żyjąc w pojedynkę, nie są często w stanie przetrwać i wysychają. Oglądając pod mikroskopem plechę porostu, można z łatwością rozróżnić jej dwa składniki. Strzępki grzyba są mocno i gęsto splecione, two­rząc w ten sposób mycelium. Mycelium składa się z wielu wyraźnie oddzielonych warstw, w obrębie niektórych z nich uwięzione są komórki glonów. Glony posiadają chlorofil i przeprowadzają foto­syntezę, w wyniku której, wykorzystując energię słoneczną, produkują cukrowce. Badania z użyciem radioaktywnie znakowanych cukrowców wykazały, że cząsteczki cukrowców, takich jak na przykład glukoza, łatwo i szybko prze­mieszczają się z komórek glonów do strzępek grzy­bów. Sinice z rodzaju Nostoc są w stanie zamie­nić azot atmosferyczny w azot przyswajalny, tak więc grzyb może otrzymywać od swojego partne­ra oprócz cukrów także związki azotowe.

Dużo trudniej określić to, co glon uzyskuje z ta­kiego rodzaju współżycia z grzybem, gdyż jest on w stanie przetrwać samodzielnie w niesprzyjają­cych warunkach. Być może glon korzysta z wil­gotnych warunków, jakie mu stworzył do egzysten­cji grzyb, i może czerpać z wody różnego rodzaju substancje mineralne rozpuszczone przez grzyba. Mimo to jednak, związek ten od strony glonu nie jest tak bezwzględnie przymusowy, jakby wyda­wało się na początku, i możliwe, że grzyby po pro­stu pasożytują na komórkach glonów, które są trzy­mane „w niewoli” po to, aby zaopatrywały grzyby w substancje pokarmowe. Porosty mogą wegetować w bardzo skrajnych warunkach. Występują na terenach pustynnych -zroszone wodą chłoną jej wielką ilość i dzięki temu mogą być metabolicznie aktywne w długich okre­sach suszy – a także na najwyższych skalistych szczytach gór oraz na obszarach biegunowych. By­tują nawet na brzegach mórz, gdzie często są zale­wane słoną wodą. Aby być zdolnym do przetrwa­nia w takich warunkach, grzyby i glony formujące plechy porostów musiały wytworzyć bardzo bli­skie i pomyślne związki partnerskie. Plechy porostów z reguły rosną niezmiernie powoli. Plechy większości porostów skorupiastych rzadko przyrastają w jednym roku ponad milimetr, a chociaż inne typy rosną szybciej, to i tak ich plecha nie powiększa się więcej niż o jeden centymetr w ciągu roku.

O gatunkach niejadalnych grzybów

Wilgotnica papuzia jest reprezentantką grzybów niejadalnych. Należy do rodziny wodnichowatych. W naszym kraju grzyb ten jest spotykany bardzo rzadko, a jeśli już, to na pastwiskach oraz łąkach – z tym zastrzeżeniem, że nie mogą być one nawożone. Wilgotnica papuzia ma tak charakterystyczny wygląd, że nie ma możliwości pomylenia jej z jakimkolwiek innym grzybem. Jej kapelusz osiąga średnicę od jednego centymetra do czterech maksymalnie. Odznacza się bardo specyficznym odcieniem zieleni – jest to kolor ciemny i żywy. Taki występuje zdecydowanie najczęściej, chociaż zdarzają się także i inne, jak dla przykładu pomarańczowobrązowy. Powierzchnia kapelusza pokryta jest bardzo obficie śluzem. Trzon posiada kształt cylindra i pod względem kolorystycznym zbliżony jest do kapelusza. Miąższ jest w smaku bardzo delikatny, a ponadto charakteryzuje się tym, że niesamowicie łatwo się kruszy. Nie posiada żadnego aromatu. Wilgotnica papuzia spotykana jest w okresie pomiędzy miesiącami wrześniem a listopadem.

Hubiak pospolity to grzyb bardzo często spotykany w naszych lasach. Zaliczany jest on do niejadalnych. Jest przedstawicielem rodziny żagwiowatych. Spotkać go można na pniach wiekowych i osłabionych już drzew liściastych ze wskazaniem na buki oraz brzozy. Rośnie przez cały rok. Jest to grzyb pasożytniczy. Jego obecność sprawia, że na drzewie powstaje zgnilizna – posiada ona biały kolor. Hubiak pospolity jest grzybem o bardzo charakterystycznym wyglądzie i raczej trudno jest pomylić go z jakimś innym. Odznacza się szarobrązowym kolorem. Szerokość kapelusza wynosi przeciętnie od dziesięciu centymetrów do trzydziestu, chociaż zdarzają się niekiedy okazy, gdzie sięga nawet pół metra. Powierzchnia kapelusza jest w dotyku matowa. Pokrywa ją sucha oraz bardzo cienka skorupa charakteryzująca się niezwykle drobnymi porami. Grubość miąższu natomiast dochodzić może do trzech centymetrów. Jego struktura przypomina zamsz. Grzyb ten rozsiewa zarodniki w miesiącach maju oraz czerwcu, pylą one na biało.

Zasłonak fioletowy jest przedstawicielem grzybów niejadalnych. Należy on do rodziny zasłonakowatych. Odznacza się bardzo charakterystycznym i dość efektownym wyglądem. Istnieje prawdopodobieństwo pomylenia go z zasłonakiem brodatym, który to z kolei jest trujący. Zasłonaka fioletowego spotkać można w lasach liściastych. Pokazuje się w okresie pomiędzy miesiącami sierpniem a październikiem. W naszych rodzimych lasach jest on rzadkością. Średnica jego kapelusza mieści się w przedziale pomiędzy czterema centymetrami a piętnastoma. Odznacza się on metalicznym połyskiem. U osobników starszych powierzchnia kapelusza nabiera nieco brązowego odcienia. W dotyku jest bardzo aksamitna, a także sucha. Zwykle posiada formę półkolistą, czasami płaską. Trzon z kolei osiąga na wysokość od sześciu centymetrów do dziesięciu maksymalnie. Jest on w środku pusty. Miąższ także odznacza się kolorem fioletowym. Dzięki zasadom staje się on czerwony. Posiada dość łagodny smak, a także przyjemny, cedrowy aromat.